Posty

POLSKI CMENTARZ WOJENNY NA MONTE CASSINO

Obraz
Wzgórze Monte Cassino z położonym na jego szczycie klasztorem należącym do opactwa benedyktyńskiego (założonym w I połowie VI w.) usytuowane jest w Apeninach Środkowych między Neapolem a Rzymem. Wznosi się na wysokość 519 m.n.p.m. i góruje nad doliną rzeki Liri. To tu stoczono jedną z najbardziej krwawych i zaciętych bitew w czasie II wojny światowej. Bitwę o Monte Cassino nazywano również bitwą o Rzym, bo ten strategiczny punkt pomiędzy pasmami gór przecinającymi Włochy na pół otwierał atakującym drogę w marszu na stolicę państwa. Niemcy dodatkowo na długości 130 kilometrów w tym najwęższym miejscu Półwyspu Apenińskiego wybudowali silne umocnienia obronne, nazwane „linią Gustawa”. Broniła jej składająca się z kilku jednostek niemiecka 10 Armia, przy czym najważniejszy jej odcinek obsadziły dwie doborowe jednostki lądowe Luftwaffe: 1 Dywizja Strzelców Spadochronowych pod dowództwem Richarda Heidricha i 1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa „Herman Goring” pod dowództwem Wilhelma Sc...

PAN LEOŚ Z ULICY GRÓJECKIEJ (ODC. 18)

Obraz
  - Panie redaktorze, panie redaktorze!   Zdyszany pan Leoś dogonił mnie przy Hali Kopińskiej. - A dzień dobry panie Leosiu! Wreszcie przyszła wiosna… - Panie redaktorze, nie o wiosnę mi chodzi! Słyszałeś pan? - O czym panie Leosiu? - No, co imć Donald -z jakiej paki reparacje – Tusk, ten ponury wnuczek swojego   dziadka, Opposition Fuhrer powiedział? - Coś tam mi się… - Panie redaktorze! Najpierw mdło mu się robiło, gdy usłyszał, że Polacy chcą   chronić dzieci, które są dla rodziców udręką, jak kiedyś stwierdził, a teraz   chamidlak jeden wykazał się, panie redaktorze absolutnym brakiem kultury i    wychowania! - To znaczy? - No nie słyszałeś pan, panie redaktorze? Wylazły jego teutońskie korzenie,   wielkopańskość niemiecka! Jak ten człowiek nienawidzi nas, Polaków!   Zdenerwował się pan Leoś nie na żarty. - Ale co? Co znowu powiedział? - Panie redaktorze kochany – Polacy chleją, biją dzieci i kobiety, a...

Pan Leoś z ulicy Grójeckiej (odc. 17)

Obraz
                                    Pan Leoś z ulicy Grójeckiej (odc. 17)   - Patrz pan panie redaktorze! - Pan Leoś zaskoczył mnie na Pruszkowskiej    koło Biedronki. - Tak? Panie Leosiu? - Widzisz pan co gadają te czerwone? Ta niby nowa lewica, czyli stara    komuna? - Tak panie Leosiu? -   One, te cwane gapy obiecują nam nadzieję na lepszą przyszłość Polski    i lepsze życie Polaków! Chcą nam znowu zrobić dobrze i usłać drogę nomen    omen czerwonym dywanem! - Panie Leosiu, kto im jeszcze uwierzy? - A no właśnie! Te pogrobowce i spadkobiercy ubeków, łby komusze podnoszą i chcą nam zamieszać w głowach! I wiesz pan co? Próbują nam wbić w świadomość taką oto zbitkę myślową: Kościół to samo zło, a ksiądz to pedofil. No podłość tych środowi...

Pan Leoś z ulicy Grójeckiej (odc. 16)

Obraz
  - Panie redaktorze! Pan Leoś wyłowił mnie z tłumu kłębiącego się na bazarku   przy ulicy Mołdawskiej. - Dzień dobry panie Leosiu! Dawno pana nie widziałem. Co u pana słychać? - A dziękuję, wszyscy zdrowi, ale wiesz pan co? - Tak, panie Leosiu? - Imć Donald „z   jakiej paki reparacje” Tusk – wesoły wnuczek swojego    dziadka ma pomysł! - Coś podobnego! On ma pomysły? Na co? - Daj pan skończyć, bo się pan nie dowiesz! Ten lyberał jeden i mistrzu co to    twierdził, że nie wie gdzie są zakopane pieniądze dla ludzi w potrzebie    i nie umiał znaleźć guzików, żeby było taniej - obiecał „babciowe”! Tysiąc    pińcet na głowę! Wyobrażasz pan sobie? 500+ to rozdawnictwo pisiorów, a    1500 to nie populizm tylko pomoc...he..he...he...tych platfusowych    chwatów… Śmiać się panie redaktorze, czy płakać, ze szczęścia? A? -   No wie pan, panie Leosiu… - Wiem, wiem! Tonący się brzydko chw...