W 2014 roku władze Warszawy (rządząca wtedy naszym miastem Hanna Gronkiewicz-Waltz i Platforma Obywatelska) wpadły na pomysł zbudowania nowej trasy tramwajowej łączącej Wilanów z Bemowem. Duża część tej trasy ma przebiegać przez Mokotów i Ochotę. Już wtedy zgłaszałem na Radzie Dzielnicy Ochota pewne wątpliwości. O co chodzi? Projekt przewiduje przecięcie Pola Mokotowskiego wzdłuż ul. Rostafińskich (wjazd na Pole od strony Mokotowa z ul. Rakowieckiej/ róg ul. Św. Boboli), dalej trasa ma być poprowadzona ul. Banacha, przetnie ul. Grójecką – masakrując ul. Bitwy Warszawskiej i zostanie poprowadzona w kierunku Dworca Zachodniego. Nietrudno zauważyć, że na północnej flance ul. Rostafińskich stoi kompleks budynków, więc żeby je ominąć, należy głębiej się wciąć trasą w Pole Mokotowskie. A tam – za nim - rośnie dość młody, ale gęsty lasek. Jeśli miłośnicy tramwajów na Polu są również miłośnikami przyrody, zechcą zapewne ominąć ten lasek, a to oznacza, że trzeba będzie – oddalają...
Komentarze
Prześlij komentarz