O CO CHODZI W NASZYM KRAJU?
W Polsce toczy się bezwzględna walka o „rządy dusz”. Z jednej strony – mówiąc ogólnie jest obóz patriotyczno-prawicowy, z drugiej obóz, który można nazwać liberalno-lewicowym. Pierwszy uznaje cywilizację śródziemnomorską za korzeń, z którego wyrósł nasz naród. Ma świadomość, że bez chrześcijaństwa, tradycji i wartości niesionych przez naszych przodków od wieków i przyświecających ojcom założycielom naszego państwa przed ponad tysiącem lat, Polska przez setki lat swych burzliwych dziejów po prostu by nie przetrwała. Ten drugi natomiast uległ skrajnie lewicowym pomysłom na „nowoczesne urządzenie naszego świata”.
Nowoczesne, to znaczy polegające na zdemolowaniu dotychczasowego i zbudowaniu nowego, opartego nie na wartościach, tylko na ideologii obcej Europejczykom, niszczącej wszystko to, co niesie ze sobą historia i osiągnięcia cywilizacji łacińskiej.
Jednym z głównych piewców takiego „nowego świata” jest Georg Soros. Gyorgy Schwartz, bo tak naprawdę nazywa się ten człowiek - jest Amerykaninem, z pochodzenia węgierskim Żydem. Soros jest wrogiem narodowych tożsamości, odrębności kulturowych, zwalcza chrześcijaństwo i podważa wartości, z których wyrosły europejskie kraje. Ten lewicowy ekstremista, lewak z przekonania owładnięty manią zniszczenia „starego świata”, zwolennik cywilizacji nihilizmu jest właścicielem wielkiej grupy medialnej – nie wchodząc w szczegóły - do której należy Grupa TVN.
Kto pamięta skąd się wzięła ta telewizja? Otóż na samym początku był koncern ITI. Kto go założył? Otóż założycielami i pierwszymi właścicielami ITI, a później po przekształceniach TVN-u, byli panowie Mariusz Walter (TW. Mewa) i Jan Wejchert (TW. Konarski). To ci dwaj gentlemani zarejestrowani jako współpracownicy komunistycznej policji politycznej w ewidencji operacyjnej Służby Bezpieczeństwa – obaj byli prowadzeni przez Wydział III, Departament II, czyli służby kontrwywiadowczej SB. Już w roku 1983 Jerzy Urban rekomendował ówczesnemu ministrowi MSW Czesławowi Kiszczakowi Mariusza Waltera na szefa specjalnego pionu propagandowego w resorcie ( ds. przedsięwzięć i operacji o znaczeniu specjalnym). Jak wynika z dokumentów IPN pomysł, by stworzyć propagandową telewizję komunistyczny rząd Wojciecha Jaruzelskiego planował już w stanie wojennym. Z zeznań Grzegorza Żemka, byłego dyrektora FOZZ, który był agentem służb wojskowych PRL, można dowiedzieć się, że i wywiad wojskowy komunistycznej „Polski Ludowej” podejmował już w latach 80-tych ubiegłego wieku wysiłki, by powołać firmę telewizyjną na usługi komunistów.
Czy ktoś ma wątpliwości jaki profil ma i jakie poglądy są reprezentowane przez tę esbecko-lewacką telewizję? I skąd się wzięły pieniądze na jej powołanie? Czy sztandarowa audycja informacyjna FAKTY TVN broni interesów polskich? Czyje interesy reprezentuje? Polskie, czy tego, kto im płaci? Mając takie konotacje, zatrudniając dziennikarzy bardzo dobrze płatnych, nierzadko mających korzenie (resortowe dzieci) w komunie, można się spodziewać informacji obiektywnych, a przynajmniej rzetelnych? Czy przekaz płynący z wiadomości tej telewizji wspiera swoją – było nie było ojczyznę? Niestety, TVN specjalizuje się przedstawianiu skrzywionego obrazu polskiej rzeczywistości. Te codzienne seanse nienawiści, pełne są kłamstw, półprawd, manipulacji, przeinaczeń i niedomówień. A niektóre informacje, niewygodne dla linii programowej i filozofii tej telewizji – są po prostu przemilczane.
Jad sączony codziennie o godz. 19.00 jest miły i słodki w smaku, podawany w eleganckim opakowaniu, przez dobrze wyszkolonych i sympatycznych dziennikarzy. I zatruwa. Zatruwa umysły wielu Polaków pozbawiając ich już nie tylko rzetelnych informacji, ale pozbawiając ich instynktu państwowego. Oglądając Fakty można odnieść wrażenie, że wszystko się wali i pali, Polska jest na ścieżce kolizyjnej z jakąś wielką katastrofą, nic się nie dzieje dobrze, kraj jest źle rządzony, a świat się od nas odwrócił i jesteśmy osamotnieni wśród „cywilizowanych”, „nowoczesnych” krajów świata. Czy ktoś, kto choć raz obejrzał tę lewacką „propagitkę” znalazł choćby jedną wiadomość, która z dziennikarską rzetelnością poinformowała o czymś pozytywnym, czymś co zasłużyło na pochwałę? Nie. Wszystko jest albo w sposób zawoalowany, albo otwarcie wyszydzane, potępiane, ostro krytykowane, przedstawiane tak, żeby
w odbiorcy wzbudzić strach i gniew na rządzących. Wszystko co robi rząd polski (polski – a nie „pisowski”, jak go tam nazywają), kierując się oczywiście złą wolą, nieudacznictwem, brakiem umiejętności i pazernością jest stale, codziennie w sposób podły i niesprawiedliwy atakowany. Zauważyli Państwo?
Nic dobrego się nie dzieje w Polsce? Kraj się nie rozwija? Polakom nie żyje się coraz lepiej? Rząd nie dba o nas? O młode rodziny z dziećmi, o emerytów, o pracowników, którym rosną wynagrodzenia?
Zamiast tego jesteśmy straszeni i oszukiwani. Gospodarka, mimo kryzysu, wojny na wschodzie, inflacji - rośnie, dług publiczny maleje, a w TVN-ie wieszczą katastrofę gospodarczą. Ministerstwo Edukacji wspomaga finansowo instytucje pozarządowe, których celem jest pomoc dzieciom z niezamożnych rodzin w rozwijaniu zainteresowań, w nauce (darmowe korepetycje), w dowozie dzieci z małych wiosek do szkoły, organizowanie dla nich wypadów do teatrów, wycieczek, wyjazdów na ferie i wakacje, itp. a w TVN-ie trąbią, że „dają pieniądze” swoim. Że kupują i nieruchomości i apartamenty dla „swoich”. A czy ktoś z telewidzów sprawdzi co to za nieruchomości i „apartamenty”? To są lokale użytkowe w tychże budynkach. Skandal, prawda? A wszystkie te organizacje podpisując się pod umowami, zobowiązują się do zwrotu pieniędzy, gdyby zaprzestali tych – zapisanych w umowie działań. Jedna z fundacji działa przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL) i tu pan redaktor prawie, że się nie udławił, kiedy rozemocjonowany obwieszczał tę wiadomość. Tu ich boli! Organizacja katolicka...prawicowa, bo prawicowa z zasady wg TVN jest zła i zasługuje nie potępienie. A kiedy prezydent Warszawy wydaje olbrzymie pieniądze podatników na wspieranie organizacji lewackich (LGBTQ+, zwolennicy chemsex, drag queens, ideologia gender itd.) TVN nie protestuje. A przecież te organizacje wpuszczane do szkół deprawują i demolują system wartości w głowach dzieci i ich poczucie identyfikacji płciowej! Bo czymże innym jest propagowanie onanizmu wśród dziewięcio–dziesięciolatków? Przebieranie chłopców w przedszkolach w dziewczęce sukienki, opowiadanie, że sex homoseksualny, to całkiem normalna rzecz? Że chemsex (przyjmowanie niektórych preparatów na bazie narkotyków wzmacnia doznania seksualne, dotyczy głównie seksu między mężczyznami), to coś co uprzyjemnia „zabawę”. Tu TVN, telewizja nowoczesna, progresywna, liberalna wyznająca „wartości europejskie” nie oburza się. Oburza się na wszystko co „katolickie” i „prawicowe”.
To jest właśnie linia ideologiczna pana Sorosa i testament dwóch esbeków! Zniszczyć naszą tkankę społeczną, obrzydzić wszystko co tradycyjne – wychowywanie dzieci, wierność ideałom patriotycznym, wartościom wyznawanym przez Polaków od pokoleń, wszystkiemu co polskie. Mamy się rozpuścić wśród jakiejś bezideowej, bezwyznaniowej masy ludzkiej niepamiętającej o swoim pochodzeniu, korzeniach i tożsamości narodowej.
Andrzej Jegliński

Pan Soros do tej pory jest przedstawiany jako finansista i filantrop, i tylko między wierszami można przeczytać, że z Węgier uciekł sobie spokojnie na Zachód w 1946 roku, a wcześniej, podczas okupacji niemieckiej (!) "próbował handlować walutą" (!). Zdarza się, ze dobrzy ludzie piszą na forach internetowych, skąd się wzięła ta waluta. Równie interesujący jest natychmiastowy sukces - studia w Wielkiej Brytanii ukończone 1952, przeprowadzka do USA, inwestycje giełdowe, itd. Dziś powiedzielibyśmy, że pachnie to mecenatem Gazpromu. W 46 i później zapach był pewnie ten sam, tylko z inną etykietką.
OdpowiedzUsuń