Pan Leoś z ulicy Grójeckiej (odc. 3)

 


                                   

- Panie redaktorze! - Pan Leoś zauważył mnie gdy tankowałem samochód na stacji Orlenu na ul. Dalekiej róg Tarczyńskiej.

- A witam, witam pana, panie Leosiu! Jak Panu zaczyna się nowy rok?

- A dziękuję, dziękuję! Zdrowo i pogodnie! A  jak tam benzynka panie redaktorze?

   Zdrożała?

- Nie – skąd ten pomysł panie Leosiu?

- To nic pan nie wiesz, panie redaktorze?

- A co?

- No daj pan spokój, na jakim pan świecie żyjesz, drogi redaktorze? Telewizji pan nie

   oglądasz? Radia nie słuchasz, czy co!? Toć cała totalna opozycja z tą całą

   Platformą Antyobywatelską (zgiń, przepadnij nocna maro!) aż się cała od kilku

   dni zapluwa, krztusi i dławi, że ceny paliw się  nie ruszyły!

- A niby czemu miałyby się ruszyć panie Leosiu?

- No bo  z początkiem roku wrócił podatek VAT 23 % i te z platformerskie psuje

   liczyły na to, że ceny na stacjach benzynowych wzrośną i będą mieli pretekst, żeby

   zaatakować Rząd, że niby sobie nie daje z niczym rady, że nie dba o nas Polaków,

   takie to patrioty i troskliwe, uczciwe tęgie głowy polityczne, co?

- No to się przeliczyli, co? Panie Leosiu?

- A żebyś pan wiedział! Te wszystkie lemingi mogą się wypchać pakułami i drobnym

   żwirkiem! Nie ich – diabłów – ślepy leszcz opluje!

   I uśmiechnął się  pan Leoś, i pokuśtykał powoli w stronę ulicy Grójeckiej...

 

                                       (Pan Leosia wysłuchał Andrzej Jegliński)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POLSKI CMENTARZ WOJENNY NA MONTE CASSINO

Morsowanie w Parku Szczęśliwickim

Uśmiech Tuska